środa, 20 czerwca 2012

Rozdział V :

Dedyk for Aneta ;*  ♥ 

*** Z perspektywy Nathalie ***

 
- Co się ze mną dzieje ? Czuję się tak lekko i niesamowicie.  Zaraz!  Kto siedzi koło mnie?  OMÓJBOŻE!  To Niall  !  
-Witaj córeczko . - ktoś powiedział do mnie . 


*** Z perspektywy Nialla ***


-Nati , proszę obudź się .  - myślałem  . Byłem zrozpaczony . - Gdybyś ty wiedziała, nie mogę żyć bez ciebie .
Nagle aparatura , do której podłączona była Nathalie ze spokojnego pikania zmieniła dźwięk na przeraźliwy pisk . [tak , wiem zdanie do bani xD ] Do sali wpadło mnóstwo lekarzy, którzy wypchnęli mnie na korytarz. Usiadłem na krześle i schowałem głowę w dłonie. Przyznam - płakałem . Wiedziałem co oznaczał ten dźwięk, ale ciągle miałem nadzieję . Po jakichś dwudziestu minutach z sali wyszedł lekarz. Prawdopodobnie był to wujek Nathalie, bo był przygnębiony i naprawdę baardzo zmartwiony. 
-Przykro mi . -Powiedział
-Czy to znaczy . .  . To znaczy , że ona . . .  -te straszne słowa nie chciały mi przejść przez gardło.
-Tak, niestety, to prawda. - widać było, że on też nie mógł się z tym pogodzić. 
-Czy mogę ją jeszcze zobaczyć? - zapytałem.
-Tak , proszę . Nie mam nic przeciwko.

*** Z perspektywy Nathalie ***

-Mama ! - nie mogłam w to uwierzyć. ! - Wiesz jak się za tobą stęskniłam . 
-Tak córeczko , ja też za tobą tęskniłam . Nawet bardzo. Ale popatrz teraz tam . - pokazała mi chłopaka siedzącego w poczekalni.
- O Boże , to Niall. Dlaczego on płacze ??  - byłam wstrząśnięta.
-Hmm.. bo teoretycznie to umarłaś. Ale.. . .
-Co?! To niemożliwe !!
- Ale praktycznie to jeszcze nie . - uśmiechnęła się. - Jeśli chcesz to możesz wrócić , żyć dalej. 
- Ale ja... ja chcę być z tobą ! 
-Posłuchaj . Pomyśl o Agacie , Caroline , Julliet, o tacie . A nawet o Niallu.  Oni będą za tobą tęsknić.
-A ty?  Jesteś dla mnie ważniejsza. 
-Ja jestem przy tobie każdego dnia, w każdym czasie. Jak jesteś smutna i wesoła. Chronię cię i się tobą opiekuję, choć tego nie czujesz. 
- Dobrze chcę wrócić.
(Teraz następuje taki moment , że Nathalie zapomina o całym zdarzeniu i o całej rozmowie ze swoją zmarłą matką. )


*** Z perspektywy Nialla ***

-OMÓJBOŻE !- wybiegłem na korytarz. - Doktorze ! Doktorze !
 Pobiegłem do gabinetu doktora.
-Panie Horan , co się pan tak drze ? Tu jest wielu chorych ludzi . Oni potrzebują spokoju. '
-Ona żyje ! Rozumie pan ! Ona żyje !!  Otworzyła oczy. - krzyczałem dalej.
-Hmm.. na pewno się panu przywidziało .
-Nie wierzy mi pan . Niech pan przyjdzie zobaczyć. Przekona się pan .


*** Z perspektywy Nathalie ***

- Gdzie on pobiegł ? Dlaczego nie został przy mnie.? A tak w ogóle gdzie ja jestem ? Nie mogę sobie przypomnieć tego miejsca. Chyba nigdy tu nie byłam . - myślałam.
Kilka minut później do sali wszedł .. OMÓJBOŻE . .  mój wujek którego ostatni raz widziałam 4 lata temu, a za nim JEZUSMARIA .!  Niall, Niall Horan ! Co oni tu robią ?
- O Boże , to cud . To naprawdę cud. Jeszcze nigdy takie coś nie zdarzyło się w historii medycyny. - mówił zszokowany wujek.
-Sorry, wujek , ale nie wiem o czym mówisz. - powiedziałam.- I tak w ogóle gdzie ja jestem. I jak to się stało , że ty tu jesteś? Nie powinieneś być przypadkiem w Londynie?
-Ejj.. Nie tyle pytań naraz ! Najpierw odpocznij , a później ci wszystko opowiemy.
-No niech wam będzie.
Położyłam się i natychmiast zasnęłam . 

* Półtorej godziny później *

Obudziłam się wyspana i wypoczęta.. Czułam się świetnie , jak nigdy dotąd . Otworzyłam oczy i obejrzałam się po pokoju. Moją uwagę przykuł blondwłosy chłopak siedzący przy moim łóżku.
-Witaj Śpiąca Królewno. - wyszczerzył białe zęby.
-Czy to.. czy to naprawdę ty?- zdziwiłam się.
-Tak , to ja. Dlaczego cię to tak dziwi ?
-Bo ty jesteś sławny. 
-Ejj.. Nie pamiętasz jak z przyjaciółkami siedziałaś u nas w hotelu, jak mdlałaś? -
-To nie był sen ?!
-Nie, a czemu tak myślisz?
-No bo to trochę dziwne. Wszystkie moje marzenia zaczęły się spełniać. Jak dotąd nic nigdy mi się nie udawało , zawsze miałam pecha. - wybuchłam. 
- Oj, nie mów tak . Odtąd na pewno wszystko będzie dobrze.
W tej chwili do sali wszedł lekarz i powiedział:
-No panie Horan . Koniec odwiedzin na dziś.
- Ok , to do jutra. - pożegnał się.
 
 
Chwilę później do mojej sali przyszła pielęgniarka , która dała mi jeść  i ogarnęła trochę w sali. 
Położyłam się spać . Gdy nazajutrz obudziłam się zobaczyłam , że mam Sms'a od Nialla . "Śpisz jeszcze? Jak wstaniesz to zadzwoń . xx " taka była treść tej wiadomości.  Jak najszybciej zadzwoniłam do niego. Odebrał od razu . 
-Hej , Nathalie. - przywitał się. 
-Hej.. Niall.
-Jak się czujesz? Wszystko w porządku.? - wypytywał. 
-Tak , u mnie wszystko  w normie . Ale dzwonię w sprawie wiadomości. 
-Ahh.. tak . Zupełnie zapomniałem . No więc.. Dzisiaj odwiedzimy cię wszyscy !! 
-My to znaczy kto? - zapytałam.
-No chłopacy z One Direction!
-OMÓJBOŻE . -szepnęłam . Gdy oni przyjdą to u mnie w sali będzie totalna masakra. 
-Co? - zapytał.
- Nie , nic , nic . To wspaniale. 
- To ja już muszę kończyć. Mam dużo pracy. Papa.
-Hej . -rozłączyłam się.
Wyciągnęłam z szafy  gazetę i zaczęłam czytać. Po kilku minutach do mojej sali weszła jakaś dziewczyna. Wyglądała tak.
-Hej , jestem Gabi. - przedstawiła się. 
-Cześć, nazywam się Nathalie , ale mów mi Nati. 
I tak od słowa do słowa zaczęłyśmy rozmawiać. Dowiedziałam się , że tak jak ja ma 16 lat i mieszka w Polsce.  Dowiedziałam się również , że jest wielką fanką One Direction. Dopiero teraz zauważyłam,  że ma na sobie taką koszulkę.  Do szpitala do Londynu trafiła z powodu białaczki.Lekarze dawali jej jeszcze kilka tygodni życia. Powiedziała mi , że przed śmiercią chciałaby spełnić swoje największe marzenie , czyli spotkać chłopaków z One Direction.
-Mam pewien pomysł. - myślałam na głos.
-Jaki? - przejęła się.
-Mogłabyś wyjść na chwilę z sali ? Zawołam cię zaraz.
-Ok, żaden problem . - I wyszła z sali.
Gdy dziewczyna wyszła od razu zadzwoniłam do Nialla . Przez pewien czas nie odbierał , ale w końcu podniósł słuchawkę. 
-Hej Nati.
-Hej Niall. Wiesz mam do ciebie prośbę. - powiedziałam bez owijania w bawełnę.
-Jaką?
-Poznałam dziś pewną dziewczynę . Gabi ma na imię. Jest chora na białaczkę i zostało jej kilka tygodni życie. A jej największym marzeniem jest spotkać One Direction. Więc tak sobie pomyślałam , że gdy dzisiaj przyjdziecie to ona mogłaby posiedzieć z nami , pogadać. Zapomniała by na chwilę o swojej chorobie. Więc co ty na to ? - powiedziałam jednym tchem.
-Czekaj chwilę , zapytam chłopaków.
-Ok. 
Po jakichś 20 sekundach Niall odezwał się znowu.:
-Misja zakończona . !! 
-Zakończona , czyli. . .
-Zgodzili się.
-To świetnie . - ucieszyłam się.
-To my tak będziemy koło 18. 
-Ok. To ja już kończę. Papa. - rozłączyłam się.
Zawołałam Gabi do sali.  Gadałyśmy jeszcze chwilę , ale w końcu musiała już iść. Na koniec powiedziałam jej. 
-Przyjdź dziś do mnie przed osiemnastą.
-A po co . -zdziwiła się.
-Mam dla ciebie taką małą niespodziankę. - usmiechnęłam się tajemniczo. 
- Ok , przyjdę. 
-To do potem. 
-No narazie . - wyszła. 


_______________________________________________________________

No i nareszcie jest długo oczekiwany rozdział piąty . xD
Przepraszam , że tak długo musieliście czekać , ale szkoła , szkoła i jeszcze raz szkoła - poprawianie itp. 
xD
 
A i proszę : KOMENTUJCIE , bo jak nie powiem to nie komentujecie .xD
 
 
Pzdr. ♥ 
 
Aaaa.. Aneta trzymam cię za słowo i chcę widzieć ten komentarz xD  

7 komentarzy:

  1. świetny rozdział, czekam na kolejny :D
    pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. No dobra, komentuję. :D
    Jeżeli jeszcze raz będziesz tak kłamać, to będzie źle. :P Przecież masz taki niesamowity talent, a zwyczajnie tego nie wiedzisz ! Normalnie grr ...
    Wiesz, że przez moment myślałam, ze Natala naprawdę umrze ? No tak, jestem beznadziejna, ale było tak na serio. xd I dobrze, że tak sie nie stało, bo Niall by się załamał. Świetnie to rozegrała - chwila dreszczyku, a na koniec wszytko okej.
    Czekam na następny. xx

    OdpowiedzUsuń
  3. haha xd ja wyglądam tak samo jak ta Gabi w opowiadaniu mojej koleżanki ;D http://love-and-sadness.blog.onet.pl/bohaterowie,2,ID454955196,DA2012-02-26,n POLECAM . a Twój blog jest super ! informuj mnie o kolejnych rozdziałach <3 - Wyrcia♥

    OdpowiedzUsuń
  4. w koncu :D ♥
    Swietny rozdzial :D
    A to ze zmartwychwstaniem to masakra :D .
    Czekam na dalszy ciag :D ; ))

    OdpowiedzUsuń
  5. nareszcie:P super
    czekam na nowy:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gabi super i dziękuje za dedyk.! <3
    Kobieto ty wiesz jaki masz talent.!
    Czytając to myślałam że to jest tak w rzeczywistości :D

    Czekam na następny :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis ;))) Oby tak dalej ! <3

    OdpowiedzUsuń