sobota, 2 czerwca 2012


Rozdział IV :

Dedykacja dla :  Justyny . ;*  Mery . ;*  i Agaty (@agataXox) ;*



***Z PERSPEKTYWY AGATY***

- Nie, to nie mogło się zdarzyć naprawdę. Czy ona zrobiła to specjalnie ? A jeśli tak , to dlaczego? Przecież właśnie zaczęły spełniać się jej marzenia! Nie, ona na pewno nie zrobiła tego celowo! – tysiące pytań i wątpliwości nurtowało mój umysł. Nie mogłam uwierzyć, że to się stało naprawdę.
- Ona nie może nas zostawić , nie teraz !

***Z PERSPEKTYWY ZAYNA***

- Nie wiem co się dzieje z Niallem. Od czasu koncertu chodzi przybity. Może powinienem zapytać co mu jest? W końcu to mój przyjaciel. Tak, właśnie tak zrobię. – postanowiłem.

***Z PERSPEKTYWY NIALLA***

-Przecież obiecała. OBIECAŁA. Mówiła, że przyjdzie. Na pewno nie zrobiła mi tego na złość .Ona taka nie jest. A co jeśli coś jej się stało? Jeśli dopadł ją jakiś zboczeniec , albo psychopata z piłą łańcuchową.? [ty wiesz xDD] Przecież było już późno i wgl. O. Idzie Zayn. Ciekawe, czego chce. Nie chce mi się  z nikim rozmawiać.
- Hej Niall.
- Siema Zayn.
- Możemy pogadać?
- Czy to coś pilnego?
- Tak, bardzo pilna sprawa.
- To siadaj.
- Eyy.. ale nie tu . Chodź do parku. Nie chcę , żeby ktoś nas podsłuchiwał.
-Ok. Będę za 15 minut.
- Czego on chce? – pomyślałem.- Jest jakiś podejrzanie dziwny. Może się czegoś domyśla?
***W PARKU***
- O ! Hej . Dobrze , że przyszedłeś.
- Dobrze, już dobrze. To o czym chcesz tak pilnie rozmawiać ? – zapytałem prawie bezczelnie , bo nie chciało mi się  z nikim gadać.
Na Zaynie nie zrobiło to, widocznie, żadnego wrażenia. Powiedział:
-Czy mógłbyś mi wytłumaczyć, co się z tobą dzieje  ?! Od koncertu  snujesz się tylko jak cień . Nie ma w tobie żadnego życia !
- Eee.. wydaje ci się. – odpowiedziałem wymijająco .
- Niall! Widzę , że coś się dzieje. Znam cię od dawna i nie zachowujesz się normalnie! – krzyknął Zayn.
-Dobrze. Powiem ci. Mam nadzieję , że mogę ci zaufać?
-Oczywiście, przecież jestem twoim przyjacielem.
-Hmm.. Jakby to powiedzieć. . .
- Jak najprościej . – wtrącił mi się Zayn.
-Hmm . . Nathalie. Powiedziała , że przyjdzie. Obiecała.
- Tak myślałem, że ci o nią chodzi. Ale nie przejmuj się. Na świecie jest jeszcze wiele innych dziewczyn.
- Zayn.. . Nie rozumiesz , że to ta jedyna. Może to będzie wydawać ci się dziwne, bo dopiero znam ją zaledwie 3 dni. Ale ona ma w sobie coś takiego, coś co mnie do niej przyciąga.
-Tak, rozumiem cię. Dzwoniłeś chociaż do niej?
-Chyba ze sto razy. Nie odbiera.
- Wiesz co . Chyba wiem jak ci pomóc. – uśmiechnął się.
-Naprawdę? Jak?
-Pamiętasz jak dziewczyny były u nas w hotelu? Wtedy jak byłeś na górze z Nati to zdobyłem numer do Agaty. To najlepsza przyjaciółka Nathalie. Może ona wie co się z nią dzieje ? Dam ci jej numer i zadzwoń do niej . Musi  ci się udać !!
-Zayn . Jesteś kochany. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszego przyjaciela. – rzuciłem mu się na szyję.
- Oj tam , Niall. Dla ciebie wszystko.

*** KILKA MINUT PÓŹNIEJ ***

- Muszę zadzwonić. Nie stchórzę. – myślałem. – Idioto , weź się w garść. Zadzwoń! Ona na pewno cię potrzebuje !
- Dobra dzwonię ! –dodałem sobie otuchy.
Wykręciłem numer.  Po dwóch sygnałach odebrała.
-Halo. – powiedziała.
-Hej.  Dodzwoniłem się do Agaty?
 -Tak , to ja . Kto dzwoni?
-To ja, Niall Horan. Chciałem się zapytać czemu nie było was na koncercie? Co z Nathalie? Czemu nie odbiera moich telefonów? – zadałem kilka pytań na raz.
- To ty nic nie wiesz?  - głos Agi posmutniał – Nata miała wypadek. Potrącił ją samochód jak szłyśmy na koncert. Jest w stanie krytycznym !
- OMÓJBOŻE! To niemożliwe ! – krzyczałem . Nie mogłem tego zrozumieć.
- To niestety prawda.
-A gdzie ona teraz jest ?
-W szpitalu. Na ulicy św. Jadwigi.
- Ok.  Dzięki.
- Nie ma za co. Hej.
-Cześć.
Jak najszybciej pojechałem do szpitala. Na miejscu powitała mnie miła recepcjonistka.
-Dobry wieczór. W czym mogę panu pomóc?
-Dobry wieczór. Chciałem się zapytać gdzie leży Nathalie Anderson.
Zaczęła szukać czegoś w komputerze i powiedziała:
-Przepraszam , ale jej nie ma w naszym szpitalu.
- W takim razie gdzie jest?
-Jakąś godzinę temu przewieziono ją do szpitala w Wielkiej Brytanii. Jakiś jej wujek jest tam cenionym chirurgiem.
-A w jakim mieście dokładniej.
- W Londynie.
-Dziękuję pani bardzo. Dobranoc.

***Z PERSPEKTYWY ZAYNA***

-Czemu tak długo nie ma Nialla? –zapytał Liam. – Przecież jutro mamy następny koncert , musi być w dobrej formie.
- Wyszedł na poszukiwanie Nando’s. – skłamałem . Nie mogłem wyjawić prawdy. Obiecałem Niallowi
-Haha .  Cały Niall . Już sobie wyobrażam jego zdziwienie gdy  zorientuje się , że w Polsce nie ma Nando’s.
Do apartamentu wpadł Niall :
-Chłopaki . Jadę do Londynu.
-Czyś ty oszalał ?! Jutro mamy koncert! –wykrzyknął Liam.
-Tak to bardzo pilna sprawa !
-Co? Nie ma Nando’s? – zaczął się śmiać.
-Ach ! ty o niczym nie wiesz ! Nathalie miała wypadek.
- Co ?!  Kiedy ?! – wykrzyknąłem tym razem ja.
- Wczoraj , jak szła na nas koncert. Jest w Londynie w szpitalu.
-Czekaj, ja też jadę z tobą. Nie zostawię cię.
-Nie Zayn. Zostań . Jutro jest koncert. Beze mnie się obejdzie. Bez ciebie nie .  Oni cię kochają.
-  Przestań pieprzyć głupoty Niall. Ciebie tez kochają. To są prawdziwi Directionerzy .  I jadę z tobą. Bez sprzeciwu !
-Dobrze Zayn jak chcesz ! 


_________________________________________________________________________________


Wiem , przepraszam , denny ten rozdział .  Zresztą jak wszystkie. ;//





9 komentarzy:

  1. Nie jest denny :) a ja czekam na następny ;)
    [http://tell-me-a-lie-lara.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  2. A kuźwa :D Dałaś psychopatę. :D Pamietałaś. :)
    Jaki ten Niall kochany. AWWW :* Żeby do mnie też ktoś tak się marwił i cholernie troszczył. A teraz jedzie do Anglii, bo Natalia miała wypadek. Ideał, kurwa. :D
    Rozdział nie jest denny. Jestem twoją najwiekszą fanką ( sorry dziewczyny xd ) i zabraniam ci ta mówić :)
    Czekam na następny. xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie denny, świetny !
    Namieszałaś , oj namieszałaś!
    Czekam na dalsze losy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaa Gabi jak ty możesz mówić że on jest denny?! jeszcze raz tak powiesz to pożałujesz kochana ;D
    fantastyczny rozdział :*
    czekam na kolejny z niecierpiwością :D
    pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ty możesz mówić, że jest denny? Genialny jest!

    [http://love-story-about-caroline.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  6. Super opowiadanie :P czekam na następny rozdział XD

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne fajne :D tylko najlepiej będzie jak opisujesz swoje uczucia i wgl. bo tak to ledwo sie czyta więc jak opisujesz to będzie łatwo czytać. Dobra? :>

    OdpowiedzUsuń
  8. uwilebiam takie emocje ;D - Wyrcia♥

    OdpowiedzUsuń