wtorek, 29 maja 2012

Rozdział II :


Obudziłam się cała spocona. Miałam straszny koszmar. Śniło mi się , że "fanki" dalej poniżały Nialla, który później odszedł z zespołu i popełnił samobójstwo. To było straszne. Chciało mi się płakać, bo ten sen był bardzo realistyczny. 
-Jeśli on popełniłby samobójstwo, to ja też. - pomyślałam.
Wstałam, wzięłam prysznic i ubrałam się w to. Przed śniadaniem postanowiłaś pobiegać. Gdy wychodziłam z domu zauważyłam  , że jest bardzo wcześnie - wskazówki zegarka pokazywały godzinę piątą czterdzieści pięć.  Jakoś się tym nie przejmowałam. 
-Nawet lepiej - stwierdziłam w myślach. - mniej ludzi. Właśnie przebiegałaś obok hotelu pięciogwiazdkowego - ekskluzywnego i bardzo drogiego. Zobaczyłam czarną limuzynę  z przyciemnionymi szybami zatrzymującą się obok budynku. Zaciekawiło mnie to zjawisko, ponieważ taki widok w Krakowie był rzadkością. Po kilku minutach z samochodu wyszedł potężny mężczyzna. Dopiero po chwili zorientowałam się , że to był Paul - ochroniarz chłopaków z One Direction. Zdziwiłaś się , bo chłopcy mieli przyjechać  dopiero dziś wieczorem. Paul obejrzał się. Chyba mnie nie zauważył. Wykonał jakiś gest ręką i z limuzyny wysiadło pięć chłopaków. Byłam w szoku . Niecałe dziesięć metrów ode mnie stali moi idole. Zayn, Liam, Harry, Louis i Niall. Właśnie . Niall. Zakochałam się w nim od kiedy tylko go zobaczyłam. Moim marzeniem było go dotknąć , przytulić , porozmawiać z nim , a nawet go tylko zobaczyć. Z zamyślenia wyrwał mnie jakiś głos:
- Cześć. Jestem Niall. - powiedział ten głos.
Z  zaskoczenia nie mogłam nic powiedzieć tylko z wielkim wysiłkiem wydusiłam z siebie:
-Nathalie.
Chłopaka chyba to jednak do mnie nie zraziło
-Miło mi cię poznać. Będziesz jutro na koncercie?
 Kiwnęłam tylko głową, bo dalej nie mogłam nic powiedzieć. 
-To super.
Nagle ochroniarz zawołał Nialla , że musi już iść. Byłam smutna.  Niall powiedział mi tylko:
- Przepraszam muszę już iść . Do jutra . Cześć. 
-Hej.
Niall odszedł. Stałam tam może jeszcze jakieś dziesięć minut. Nie mogłam w to uwierzyć, że właśnie moje największe marzenie się spełniło.  Jak już ochłonęłam pobiegłam do domu i zadzwoniłam do Agi. Nie odbierała , ale ja uparcie dzwoniłam . W końcu po jakichś czterdziestu połączeniach odebrała.
-Nata , po co dzwonisz do mnie tak wcześnie rano?? - powiedziała zaspanym głosem

-Jak rano?! Jest już siódma piętnaście. -  krzyczałam do niej.
-Dobra niech ci będzie. A tak w ogóle po co do mnie dzwonisz ? - zapytała.
-Mam ci coś ważnego do powiedzenia . To nie jest rozmowa na telefon. Widzę cie za dziesięć minut u mnie w domu.




***Pół godziny później***

-Cholera. Czemu tej Agi jeszcze nie ma . - myślałam zdenerwowana .


***Czterdzieści pięć minut później*** 

Dzwonek do drzwi. Biegnę jak oszalała. Otwieram. A w drzwiach kto. ? Na pewno nie Aga. Listonosz z przesyłką do mamy. Podpisuję wszystko , żegnam się z listonoszem.

*Półtorej godziny później***

Jestem wkurzona. Nie zamierzam otworzyć. Ktoś dobija się do drzwi chyba już z pięć minut. Postanowiłam otworzyć. W drzwiach Aga.
-No widzę , że raczyłaś przyjść do mnie.
-Jezuu, przepraszam cię Nata, musiałam zająć się bratem, bo mam wyszła do sklepu.
-Mogłaś przynajmniej zadzwonić. 
-Telefon mi się rozładował.
-No dobrze już dobrze. Napijesz się czegoś?
-Tak, poproszę sok pomarańczowy. 
-Chodź do kuchni.

***W kuchni*** 
Nalałam Adze i sobie soku , i usiadłyśmy przy stole.
-A tak w ogóle to miałaś mi coś powiedzieć. 
-Achh tak. Przez twoje spóźnialstwo kompletnie o tym zapomniałam. Nigdy nie zgadniesz kogo dziś spotkałam i z kim gadałam. 
- Hmm. . Pewnie z tym przystojnym Bartkiem z III a . Zaprosił cię na randkę? Noo, opowiadaj.
-Nie Bartka. Jeszcze lepiej. 
-Hmm... Papieża? o.O - zdziwiła się Aga.
-Jeszcze lepiej . Tylko obiecaj , że mi uwierzysz. Ok ? - zapytałam.
-Dobrze . Obiecuję.
-Dzisiaj podczas biegania spotkałam nikogo innego tylko . ..  .  NIALLA HORANA !!!!! - krzyknęłam z takim szczęściem , że nie wiem. 
Agata zakrztusiła się sokiem. 
-Nie wierzę. Przecież mieli przyjechać dziś wieczorem. Sama mi mówiłaś. 
-Może napisali taką informację , żeby zmylić "fanki" , żeby któraś nie zrobiła im krzywdy?
-Pewnie tak. A tak w ogóle, to super ! - ucieszyła się Aga. - O czym gadaliście.
-Szczerze to o niczym , bo Paul zaraz zawołał go do hotelu. Tylko się mu przedstawiłam.
-Mniejsza o to. To też super ! Poznaliście się. 
Taak . Super ! Gdybyś wiedziała jak się cieszę.

I tak z Agą rozmawiałyśmy przez jakąś godzinę, a później poszłyśmy na zakupy. Wszędzie było pełno bilbordów i plakatów mówiących o jutrzejszym koncercie chłopaków. Nie mogłam się już doczekać.


_________________________________________________________________________________
Prosiliście o dłuższy , więc dłuższy.

I jeszcze raz proszę : komentujcie , komentujcie. 
To dla mnie bardzo ważne. Każdy , nawet negatywny, komentarz daje mi motywację do pisania. 

I nie wiem , czy mi się opłaca pisać dalej tego bloga, jeśli nikt go nie czyta.



Pozdro ! :D



9 komentarzy:

  1. fajny poczatek czekam na kolejny

    zapraszam do mnie http://fifi1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział pisz, pisz bo nie mogę się doczekać <333

    OdpowiedzUsuń
  3. NIE NO SZALEJESZ, JA CHCE NASTĘPNY, SZYBKO!!!!
    POWALIŁAŚ MNIE NA KOLANA JUŻ PO BOHATERACH, ZROBIŁAŚ TO SPECJALNIE, JA TO WIEM :D
    CZEKAM NA DALSZE LOSY DZIEWCZYN Z KRAKOWA I NA ANSTĘPNY ROZDZIAŁ OCZYWIŚCIE :D
    PZDR.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba. Masz talent i powinnaś go wykorzystać. Nie mogę doczekać sie ciagu dalszego, bo wygląda, że to będzie historia z Niall'em, a ich jest bardzo mało. Masz kolejną czytelniczkę. xx
    http://my1dlovestory.blogspot.com/ zapraszam do komentowania. piaty. xd

    OdpowiedzUsuń
  5. no fajnie fajnie pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pisz dalej :) jestem ciekawa akcji na koncercie :D dałabyś radę pisać dłuższe rozdziały ? jeśli nie to spoko ;) i proszę informuj mnie o nowych rozdziałach na TT - @ZuzaKwiatkowska :P zapraszam do siebie: jednachwila1d.blogspot.com i my-love-is-1d.blogspot i my-heart-beats-harder.blogspot.com :) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny ten blog! najlepsze to bylo:
    -"nie bartka. jezcze lepiej."
    -"papieza? o.O"
    hah. rozwalilas mnie ;) czekam na next & zapraszam tez do mnie family-1D.blogspot.com & na tt (jakbys mogla to mnie informuj o nextach); @karLla136

    OdpowiedzUsuń
  8. hahahhaha :D dobry, zajebisty rozdzial :D
    zapraszam do mnie : http://baby-you-light-up-my-world-nobody-else.bloog.pl
    i czekam na kolejny rozdzial :D .

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawie się zaczyna ;D . czytam dalej - Wyrcia♥

    OdpowiedzUsuń